Toruń ogranicza ruch tirów

Toruń jest jednym z miast, które ogranicza na swoich ulicach ruch tirów. W tym celu od 2012 roku wprowadzono zakaz wjazdu dla pojazdów o masie przekraczającej 18 ton w godzinach 6.00 - 9.00 i 13.00 - 19.00.

W styczniu 2012 roku wprowadzono przepis, na podstawie którego pojazdy o masie przekraczającej 18 ton  w godzinach 6.00 - 9.00 i 13.00 - 19.00 mają ograniczony wjazd do Torunia. Intencją zakazu było i jest ograniczenie ruchu tranzytowego przez centrum miasta, czyli pojazdów ciężarowych, dla których Toruń nie jest celem, ale tylko punktem przejazdowym. Zakaz nie obowiązuje jednie kierowców posiadających zezwolenie Miejskiego Zarządu Dróg. Kierowcom, którzy transportują towary do naszego miasta, Miejski Zarząd Dróg wydaje zezwolenia pozwalające na niestosowanie się do znaków zakazu B-5. Kierowcy mogą uzyskać zezwolenie jednorazowe, czyli takie, które umożliwia wjazd na teren Torunia w konkretnym dniu i ustalonych godzinach lub zezwolenie długoterminowe, czyli takie które jest wydawane maksymalnie na 12 miesięcy. W początkowym okresie wprowadzenia tych przepisów liczba wydanych zezwoleń wyniosła 2600. Od kilku lat jednak  systematycznie maleje - w 2015 roku wydano ich 1763. Podobnie w roku następnym. 

Oczywiście przez cały czas MZD prowadzi szczegółową analizę i kontrolę wydawanych zezwoleń. Aby je otrzymać do wniosku należy dołączyć kopię dowodu rejestracyjnego i  - co najistotniejsze  - dokument uzasadniający potrzebę i celowość wjazdu na teren miasta (np. umowa lub zlecenie na wykonanie określonych robót lub usług ). Oznacza to, że nie ma możliwości wydania takiego zezwolenia kierowcy, który chce przez Toruń tylko przejechać, aby np. skrócić sobie trasę przejazdu.

Zatrzymajmy się na moment przy statystykach. Otóż każdego roku około 500 zezwoleń wydawanych jest lokalnym firmom, które mają swoje siedziby w Toruniu lub w ościennych gminach, np. Wielka Nieszawka,  Łysomice, Lubicz czy Dobrzejewice, a więc firmom, które ze społecznego punktu widzenia stanowią rynek pracy i dają zatrudnienie mieszkańcom miasta i okolic.

A teraz fakt najważniejszy: liczba wydanych zezwoleń nie przekłada się na  liczbą tirów przejeżdżających przez Toruń. Jak to wygląda w praktyce? Dla przykładu: firma X mająca na terenie Torunia np. linie produkcyjną,  z powodów organizacyjnych występuje o zezwolenia dla wszystkich swoich samochodów, które mogą potencjalnie zajmować się transportem. Trudno bowiem wskazać konkretne samochody czy wybrać tylko wąska grupę takich aut. Trzeba przecież przewidzieć różne, mogące wydarzyć się sytuacje, jak np. awaria auta czy choroba kierowcy. Dlatego, dla usprawnienia swego funkcjonowania, by nie występować ciągle o kolejne zezwolenia, firmy najczęściej  decydują się na wystąpienie o zezwolenia dla większej liczby pojazdów niż rzeczywiście jest potrzeba.  Inny przykład: firmy, szczególnie te toruńskie, starają się organizować swój transport w godzinach dopuszczonych przepisami. Czasami jednak załadunek się przedłuża się o kilka minut. Kierowca bez zezwolenia musiałby więc czekać, aż minie czas przepisowego zakazu ruchu dużych pojazdów. Z ekonomicznego punktu widzenia jest to nieuzasadnione. Dlatego na taką ewentualność firmy wolą mieć zezwolenia i po nie występują.

Warto podkreślić, że przy projektowaniu nowych lub podczas remontu już istniejących ulic, miasto stara się uwzględniać potrzeby różnych ich użytkowników. I tak np. Inspekcja Transportu Drogowego wystąpiła do miasta z wnioskiem o wyznaczenie miejsca do kontroli tirów. Powstanie ono przy okazji rozbudowy Trasy Wschodniej.

 

 

 

Data publikacji: 2017-06-20